słodycze wegańskie
Psychika

Postanowienia noworoczne – dlaczego je łamiemy. 31 dni bez cukru.

Minął styczeń – miesiąc, któremu jak żadnemu innemu należy się miano najbardziej nasyconego ludzką motywacją. Początek Nowego Roku, Nowego Ja, Nowego wszystkiego, czysta karta. Postanowienia noworoczne sprawiły, że jesteśmy idealną wersją siebie, z dnia na dzień rzucamy wszystkie negatywne w swoich oczach zachowania. Nie palimy, nie pijemy, chodzimy na siłownię, nie chodzimy późno spać, rzucamy cukier, zaczynamy jeść wszystko, co zdrowe. Nieważne czy nam smakuje. Zdrowe. 

Aż przychodzi ten moment, kiedy uderza nas myśl, że przecież chodziliśmy na siłownię 5 razy w tygodniu, namęczyliśmy się na tyle, żeby zrobić sobie małą przerwę. W końcu czym jest 1 dzień przerwy na tle 3 tygodni potu czoła? Z tym, że po 1 dniu, przychodzi kolejny i przypomina Ci się, jak fajnie było posiedzieć sobie w ciepłym mieszkanku pod kocykiem. Tym bardziej, że coś głowa boli i ogólnie jakoś tak słabo i niemrawo. Ahhh lepiej się zregeneruję i wtedy wrócę z pełną parą. Z tym, że nie, nie wrócisz. I cała rewolucja Twojego stylu życia upadła zanim na dobre się zaczęła. A dlaczego? Przecież tak bardzo chciałeś…I dlaczego stało się to kolejny raz? I tak ze wszystkim. 

Może Cię zaskoczę, ale to wszystko dla Twojego dobra, a wręcz przetrwania. Twój umysł o Ciebie dba, czasem po prostu mu to nie wychodzi :).

Nasza reakcja na zmiany.

Zaczniemy nietypowo, od cybernetyki i biologii. Rozbija się o to, jak działają wszelkie systemy – zbiory rzeczy, które są ściśle połączone w sieć pętli wzajemnych informacji. 

System to tkanki w Twoim ciele, układy narządów, mózg. System tworzą drzewa w lesie, ryby w ławicy, ale także Ty i Twoi znajomi w pracy czy ludzie zamieszkujący dane państwo. Każdy system ma centrum grawitacji, zdolność do samoregulacji i utrzymywania stałych parametrów. To jedno z głównych praw, które chroni je przed zagrożeniami.

Wyobraź sobie, że Twoje ciało zmienia temperaturę z każdym wahaniem pogody. Albo że po sowitych pożarach nie odrasta roślinność. Odrasta, często nawet jeszcze bujniejsza; świeży przykład – lasy Australijskie. Bliższy przykład – zauważyłeś, jak szybko odrastają Ci włosy po fryzjerze, rosną do pewnej długości, aż nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – przestają?

Umysł bazuje na tym, co zawsze w naszym życiu działało. A działało, bo w przeciwnym razie byśmy nie żyli (albo bylibyśmy łysi / zarośnięci :D). To wspaniałe ułatwienie ewolucyjne, jednak problem pojawia, kiedy okazuje się, że to co wcześniej funkcjonowało, niekoniecznie jest dla nas dobre. Mózg nie rozróżnia tego, co działa bardzo dobrze, a co jest dla nas dysfunkcjonalne. Do tego dochodzą jeszcze emocje – w tej kwestii ciężka artyleria, która została zaprojektowana po to, aby utrzymać nas w stabilności. 

Jesteś zawiedziony, że Twoje postanowienia noworoczne legły w gruzach? Może nie udało Ci się z dnia na dzień rzucić fajek, które paliłeś przez ostatnich kilka lat? Albo, że nagle dwukrotnie zredukujesz ilość spożytych kalorii i po prostu sobie schudniesz, ot tak?  

Najpierw musisz wykonać poważną pracę nad swoimi emocjami i dzięki sile własnej woli przesunąć centrum homeostazy. Wówczas zrealizujesz swoje postanowienia noworoczne.

W przeciwnym razie doświadczysz zjawiska znanego jako backsliding (eng. powrót na złą drogę) lub prokrastynacji. Innymi słowy – dokonasz samosabotażu i w obliczu zmęczenia psychiczno-fizycznego porzucisz swoje piękne wizje.

Moje doświadczenie w rezygnacji ze słodyczy

Słodycze to moja zmora od zawsze. Nawet prowadząc już wegański styl życia niejednokrotnie zbaczałam ze ścieżki i pełna zażenowania do samej siebie, niejednokrotnie potrafiłam zjeść po 2 – 3 lody na raz. No i jeszcze jakiś batonik. Albo dwa. 

Całkowicie zrezygnować ze słodyczy próbowałam wcześniej 3 razy – tak na poważnie, nie mówię o bezmyślnym rzuceniu ‘od dziś nic nie jem’. Za pierwszy razem wytrzymałam pół roku. W sumie super wynik, ale po przekroczeniu tej magicznej granicy, zaczęłam to na potęgę nadrabiać.

Drugi raz był zdecydowanie mniej spektakularny – 2.5 tygodnia; trzeci tym bardziej – zaledwie tydzień.

Za każdym razem nie do końca byłam przekonana czy wykluczenie z diety cukru, to jest właśnie to czego chcę. W końcu słodycze są takie pyszne, po co sobie to odbierać…Po kilku miesiącach znów pojawiła się ta myśl – może spróbować jeszcze raz. Co prawda nie jadłam słodyczy codziennie, ale gdy już to robiłam, ilości spokojnie pokryłyby standardową dawkę.

Pytasz, dlaczego nie ograniczyć, zamiast tak restrykcyjnie ucinać – ograniczenie to bardzo elastyczne pojęcie, wolę całkowicie rezygnować z czegoś, co mi nie służy. A jedzenie słodyczy stało się wówczas całkowicie sprzeczne z moją wizją samej siebie, stylem życia, poglądami. Tym bardziej, że niejednokrotnie nie były to wegańskie lody czy gorzka czekolada. 

Szczere chęci nie takie przereklamowane...

Przełącznik miał miejsce w grudniu 2019, a konkretnie w II Dzień Świąt. Doszłam do wniosku, że gnębię się już samym myśleniem o słodyczach – miałam zamysł ‘od Nowego Roku spróbuję nie jeść słodyczy’. Więc byłam w energii próbowania. Od Nowego Roku. Bo przecież potrzeba specjalnej daty, aby postępować zgodnie z samą sobą. Gdy to sobie uświadomiłam, zrozumiałam, że nie chcę cukru w swoim życiu, całkowicie i szczerze.

Od tego momentu (od 27.12., nie od 1.01.) nie tknęłam ani grama. Oczywiście nadal najbardziej lubię smak słodki, jednak wyłącznie w postaci świeżych i suszonych owoców czy miodu. Do cukru jako takiego mam awersję. Nie jem nawet gorzkiej czekolady, która ma jego dodatek. 

Jaka więc zatem była różnica między wcześniejszymi próbami a aktualną zmianą? 

Kilka wskazówek poniżej.

Postanowienia noworoczne - jak w nich wytrwać

1. Bądź świadomy, że istnieje homeostaza.

Pamiętaj, że chcąc wprowadzić długofalową zmianę nie przeskoczymy od punktu A do punktu B – po drodze czeka na nas szereg punkcików, dzięki którym przesuniemy środek grawitacyjny, punkt wyjścia.

2. Ustal wobec siebie realne oczekiwania.

Postanowienie musi być jasno sprecyzowane, to nie mogą być mgliste rozfragmentowane myśli.

3. Otaczaj się ludźmi, którzy wspierają Twoje działania.

Zapewnij sobie wsparcie emocjonalne. Pozytywna informacja zwrotnej i potwierdzenie, że to co robisz jest ważne i zauważalne zobowiąże Cię do dalszej pracy.

4. Wizualizuj

Poczuj się tak, jakby wymarzona zmiana już w Tobie zaszła.

5. Bądź pewny, że chcesz zmienić właściwą rzecz i zaangażuj się na 100%

Poświęć się czemuś, co wprowadzi w Twoje życie naprawdę znaczącą zmianę. Niech to będzie warte Twojemu pełnemu poświęceniu.

6. Nie poddawaj się przy niepowodzeniach

Nasz umysł się uczy i z każdą ‘porażką’ jest mu łatwiej. Każda kolejna próba przesuwa punkt wyjścia.

7. Pamiętaj o pułapkach umysłu

Mamy tendencję do zbyt wysokiego oceniania swoich prób i starań – wspomnij, ile razy rzuciłeś bez zastanowienia, że próbowałeś zrobić coś ‘już chyba z 10 razy’, chociaż po dogłębnym zastanowieniu wychodzi na to, że tak naprawdę spróbowałeś zrobić to 3 razy.

8. Nie lekceważ jak ważna może być jedna zmiana

Nie bagatelizuj i nie umniejszaj swoim postępom.

9. Najważniejsze – wykształć w sobie nawyk medytacji.

Medytacja jest lekiem na wszystkie nasze słabości i kluczem do zrozumienia prawdziwego siebie. Nie będę poruszać teraz tej kwestii, ale skwituję to tak – medytuję codziennie od ponad 2 miesięcy i nigdy wcześniej nie wprowadziłam w swoje życie tylu udoskonaleń, co w tym czasie :).

Oczywiście te punkty dotyczą każdej zmiany, udoskonalenia, które chcemy wprowadzić w swoje życie, nie tylko jako postanowienia noworoczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.